Komunizm- prezentacja prac magisterskich i licencjackich

prace z politologii

Geneza komunistycznej konstytucji z 22 lipca 1952 roku

Podstawową funkcją Sejmu Ustawodawczego było uchwalenie nowej, pełnej konstytucji. Na podstawie ustawy konstytucyjnej o trybie przygotowania i uchwalenia konstytucji Polski Ludowej powołana została przez Sejm – Komisja Konstytucyjna, której pierwsze posiedzenie odbyło się 19 września 1951 roku. Komisja, licząca 103 osoby, nie zaczynała jednak prac od zera. Miała bowiem do dyspozycji doświadczenia dwóch innych komisji powołanych przez KC PZPR już 2 czerwca 1949 roku. Były to tzw. komisje A i B. Komisja A była komisją roboczą, prowadzącą prace studyjne i przygotowawcze. Komisja B była natomiast komisją ideologiczną.  Do projektu konstytucji wprowadzono również ok. 50 poprawek w wyniku konsultacji tekstu ze Stalinem.

Zasadniczą funkcją Sejmu Ustawodawczego było ustawodawstwo. Sprawy mieszczące się w zakresie materii ustawowej przeznaczonej do regulacji wyłącznie przez Sejm dotyczyły (wg art. 4 pkt. 1): konstytucji, ordynacji wyborczej, kontroli państwowej, odpowiedzialności Prezydenta Rzeczypospolitej oraz ministrów, budżetu, narodowego planu gospodarczego, zmiany systemu monetarnego, poboru rekruta, ratyfikacji umów międzynarodowych oraz (skreślone nowelą z 20 marca 1950) ustroju samorządu.  Inicjatywą ustawodawczą prócz Sejmu dysponował jeszcze Rząd i Rada Państwa. Według regulaminu wystarczyła inicjatywa 10 posłów. Postępowanie ustawodawcze odbywało się początkowo w trzech czytaniach, a po zmianie regulaminu w lutym 1951 roku, w jednym  czytaniu na posiedzeniu plenarnym.

Funkcja kontrolna Sejmu Ustawodawczego przejawiała się w instytucji absolutorium udzielanego Rządowi podczas zwyczajnej sesji wiosennej (art.7 pkt. 3) oraz w możliwości pociągnięcia ministrów, zwykłą większością głosów, do odpowiedzialności parlamentarnej (art. 58 przepisów utrzymanych w mocy z Konstytucji z dnia 17 marca 1921 roku). Plenarną formą kontroli Rządu była debata nad ustawą budżetową, nad projektami narodowych planów gospodarczych, nad corocznymi sprawozdaniami rządu z ich wykonania oraz rozpatrywanie wniosku Najwyższej Izby Kontroli w przedmiocie udzielenia rządowi absolutorium. Funkcja kontrolna realizowała się również poprzez działalność komisji sejmowych stałych i nadzwyczajnych.

Funkcja ustalania zasadniczego kierunku polityki państwa była czymś zupełnie nowym i nieznanym w polskim konstytucjonalizmie. Naruszała zasady systemu parlamentarno-gabinetowego opartego na równowadze w płaszczyźnie stosunków  Sejm – Rząd.  Funkcja ta realizowana była za pomocą nowej formy aktów prawnych Sejmu, czyli narodowych planów gospodarczych. Były one podstawą dla wszystkich innych aktów planowania gospodarczego.

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej wybierany był przez Sejm, bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej 2/3 ustawowej liczby posłów, na 7 letnią kadencję (art.12). Konstytucja wskrzeszała większość artykułów dotyczących pozycji Prezydenta z ustawy konstytucyjnej z dnia 17 marca 1921 roku. Prezydent nie mógł piastować żadnego innego urzędu, ani należeć do składu Sejmu. W przypadku niemożności sprawowania urzędu prezydenta lub jego opróżnieniu zastępował go Marszałek Sejmu. Prezydent sprawował władzę wykonawczą przez odpowiedzialnych ministrów (art. 43 przepisów utrzymanych w mocy z Konstytucji z dnia 17 marca 1921 roku) i wraz z nimi podpisywał ustawy. Na podstawie art. 44 przepisów utrzymanych w mocy z Konstytucji z dnia 17 marca 1921 roku, celem wykonywania ustaw i z powołaniem się na upoważnienie ustawowe, Prezydent miał prawo wydawania rozporządzeń wykonawczych, zarządzeń, rozkazów i  zakazów oraz prawo wprowadzenia ich w życie nawet z użyciem środków przymusu. Każdy akt rządowy Prezydenta wymagał kontrasygnaty Prezesa Rady Ministrów i właściwego ministra, którzy przez podpisanie brali na siebie odpowiedzialność za ten akt. Prezydent: zwoływał, odraczał, zamykał sesje Sejmu, mianował i odwoływał Prezesa Rady Ministrów, a na jego wniosek pozostałych ministrów. Na wniosek Rady Ministrów obsadzał urzędy cywilne i wojskowe, zastrzeżone w ustawach. Prezydent RP był najwyższym zwierzchnikiem sił zbrojnych Państwa, nie mógł jednak podczas wojny pełnić funkcji Naczelnego Wodza, którego to na wniosek Rady Ministrów mianował. Posiadał prawo łaski poprzez darowanie lub złagodzenia kary. Reprezentował państwo na zewnątrz, przyjmował przedstawicieli dyplomatycznych państw obcych i wysyłał przedstawicieli dyplomatycznych Państwa Polskiego do państw obcych. Zawierał umowy międzynarodowe i podawał je do wiadomości Sejmu. Umowy handlowe, celne i takie które stale obciążają finansowo Państwo wymagały zgody Sejmu. Za zgodą Sejmu mógł wypowiedzieć wojnę i zawrzeć pokój. Prezydent Rzeczypospolitej nie odpowiadał za czynności urzędowe ani parlamentarnie, ani cywilnie. Mógł być pociągnięty do odpowiedzialności za zdradę kraju, pogwałcenie Konstytucji lub przestępstwa karne tylko przez Sejm, uchwałą powziętą większością 3/5 głosów, przy obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów. Sprawę rozpatrywał i wydawał wyrok Trybunał Stanu.

Pozycja Rządu Rzeczypospolitej odbiegała od obowiązującego stanu prawnego ze względu na udział Rady Państwa w sprawowaniu władzy wykonawczej oraz system partyjny eliminujący partie opozycyjne. System parlamentarno-gabinetowy faktycznie nie działał. Rząd stał się ciałem politycznym powoływanym przez Prezydenta. Ze względu na brak opozycji nie istniała również instytucja odpowiedzialności politycznej rządu. Problematyka struktury wewnętrznej rządu, jak też jego kompetencji nie była dokładnie regulowana przez Małą Konstytucję. Pewną nowością było powołanie Rady Gabinetowej (art.18) – organu składającego się z Rady Ministrów i Prezydenta RP, na którego wniosek rozpatrywane są sprawy wyjątkowej wagi.

Przy zachowaniu pozorów demokracji, Mała Konstytucja z 19 lutego 1947 roku stwarzała dogodne warunki do odebrania Sejmowi jego uprawnień. Komplikowała podział funkcji ustawodawczych i wykonawczych, a poprzez Radę Państwa, jej przewodniczącego oraz system rad narodowych tworzyła organy władzy konkurencyjne dla Sejmu i rządu oraz nie podlegające kontroli społecznej. Miało to ułatwić zakulisowe rządy komunistów na wzór ZSRR.

Reklamy

Mniejszości w projektach nowej konstytucji

[zaraz po upadku komunizmu zaczęły się prace nad nową konstytucją; projektów było wiele i o nich mówi ta praca]

Mniejszości. Najszersze ujęcie zawierała Karta (art. 13), wprowadzając pojęcie „prawa do poszanowania tożsamości” wraz z zakazem asymilacji mniejszości. Zaznaczyć trzeba, że chodzi tu o wszelkiego rodzaju mniejszości, niezależnie od użytych kryteriów. Projekt PSL-UP (art. 18 ust. 3) jako jedyny wyrażał ważną zasadę, że: „Prawa i wolności ustanawiane wolą większości nie mogą podważać praw mniejszości”. W projekcie UW brak było werbalnej regulacji sprawy mniejszości, niemniej kwestię tę regulował tu zgeneralizowany zakaz dyskryminacji.  Projekty  Senacki (art. 14),  PSL-UP (art. 15),  „Solidarności” (art. 17) i KPN (art. 21) ujmowały sprawę w kategoriach mniejszości narodowych, etnicznych i językowych. Projekt SLD (art. 14) dorzuca jeszcze mniejszości religijne. Poszczególne projekty oscylowały między ujęciami paternalistycznymi (zezwolenie na zachowanie odmienności) a partnerskimi (formalne równouprawnienie) lub – rzadziej – wyrównywanie możliwości reprezentowania interesów grup mniejszościowych w organach i instytucjach państwowych. Projekt KPN (art. 18) prezentował pierwsze ujęcie, z tym że łagodził je wobec obywateli Ukrainy, Białorusi, Litwy, Czech, Słowacji, przyznając im prawa obywatelskie, o ile przyjęli obowiązki polskich obywateli. Projekty Senacki, PSL-UP, SLD, „Solidarności” i KPN przyjmowały paternalistyczną koncepcję praw mniejszości narodowych i językowych, dając jednak prawo kultywowania ich tożsamości. Wyjście poza model paternalistyczny dokonywać się miało przez zagwarantowanie braku dyskryminacji (Karta, UW, Senacki; SLD, „Solidarności”).

Relacje Państwo – Kościół w projektach konstytucyjnych

[zaraz po upadku komunizmu zaczęły się prace nad nową konstytucją; projektów było wiele i o nich mówi ta praca]

W kwestii Państwo – Kościół wystąpiło jeszcze większe zróżnicowanie. Dwa ekstrema tworzyły tu projekt KPN, wyznaczający „naczelne stanowisko” religii rzymskokatolickiej i projekt SLD, stanowiący świeckość państwa „Rzeczpospolita Polska jest państwem świeckim.” (art. 7 ust. 1). Inne projekty lokowały się między tymi dwoma biegunami: projekt „Solidarności” akcentował „współdziałanie” państwa z Kościołem katolickim oraz z innymi Kościołami w art. 6 ust. 3., projekt Senacki akcentował regulację konkordatową stosunków z Kościołem katolickim w art. 3 ust. 2., projekt PSL-UP i UW wyodrębniał jedynie Kościół rzymskokatolicki spośród innych Kościołów i związków wyznaniowych: „W celu realizacji praw i potrzeb obywateli państwo współdziała z Kościołem rzymskokatolickim i innymi Kościołami (…)” (PSL-UP art. 9 ust. 2. Zakazy dyskryminacji lub uprzywilejowania z powodu przynależności  do jakiegokolwiek  Kościoła przewidywał projekt KPN (art. 11 ust. 3), a zakaz uprzywilejowania jakiegokolwiek Kościoła – projekt SLD (art. 7 ust. 4.). Szczególny rodzaj prawa międzynarodowego w postaci konkordatu ze Stolica Apostolską pojawił się w projektach: Prezydenckim (jako możliwość fakultatywna art. 9 ust. 2), oraz w senackim (art. 3 ust. 3) i „Solidarności” (art. 6 ust. 2) w ujęciach stanowczych. Projekt SLD stanowi, że: „Żaden Kościół ani związek wyznaniowy nie może być uprzywilejowany jakąkolwiek ustawą lub umową międzynarodową.” (art. 7 ust. 4).

Zasadę samorządności terytorialnej

[zaraz po upadku komunizmu zaczęły się prace nad nową konstytucją; projektów było wiele i o nich mówi ta praca]

Zasadę samorządności terytorialnej wprowadza art. 5 pozostawionych w mocy przepisów Konstytucji RP z roku 1952. Głosi on, iż „Rzeczpospolita Polska gwarantuje udział samorządu terytorialnego w sprawowaniu władzy oraz swobodę działalności innych form samorządu”. Ustrój samorządu terytorialnego określa najogólniej rozdział V Małej Konstytucji, w tym art. 70 ust. 1, który stanowi, iż „samorząd terytorialny jest podstawową formą organizacji lokalnego życia publicznego”. Ustawodawstwo zwykłe dotyczące samorządu pochodzi zaś w większości  z  marca  1990  r.,  w  tym  ustawa  o samorządzie  terytorialnym  (z 8 marca 1990 r.). Konstytucyjna zasada samorządności terytorialnej polega na gwarantowaniu obywatelom udziału w sprawowaniu władzy przez konstrukcję ustroju władzy lokalnej, dzięki której mogą oni faktycznie decydować o sprawach lokalnych lub mieć na nie wpływ. Konkretną formą tego udziału jest – w myśl ustawy z 8 marca 1990 r. – samorząd terytorialny o kształcie zdecentralizowanej  administracji  publicznej.  Należy wyraźnie podkreślić, iż art. 5 pozostawionych w mocy przepisów Konstytucji RP gwarantuje także – obok samorządu terytorialnego – swobodę działalności innych form samorządu. Umacnia zatem funkcjonowanie takich postaci samorządu, jak na przykład samorząd zawodowy lub gospodarczy. Konsekwencją podziału odpowiedzialności za zarządzanie sprawami publicznymi między państwo i gminę jest dualistyczny ustrój administracji publicznej. Dzieli się ona bowiem na administrację rządową (państwową) i samorządową. Samorządność terytorialna ma fundamentalne znaczenie dla budowania społeczeństwa obywatelskiego i, w konsekwencji, dla kształtowania takiego państwa, które uznaje suwerenność społeczeństwa.

Zasada reprezentacji politycznej

[zaraz po upadku komunizmu zaczęły się prace nad nową konstytucją; projektów było wiele i o nich mówi ta praca]

Zasada reprezentacji politycznej została wprowadzona do konstytucji przez określenie sposobu wykonywania władzy narodu. Ustęp 2 art. 2 pozostawionych w mocy przepisów Konstytucji RP z 1952 roku mówi, że: „Naród sprawuje władzę przez swych przedstawicieli wybranych do Sejmu i Senatu …”. Zasada reprezentacji polega więc na tym, że władzy nie sprawuje bezpośrednio sam naród, ale w jego imieniu i na jego rzecz sprawują ją przedstawiciele narodu. Klasyczna koncepcja reprezentacji wykształciła się w okresie Wielkiej Rewolucji Burżuazyjnej we Francji, kiedy poszukiwano nowych zasad budowy przedstawicielstwa, które nie miałoby już charakteru stanowego. Twórcy tej koncepcji widzieli w narodzie najwyższą instancję, ale nie uważali, że może i powinien on sam decydować i rządzić. Naród był rozumiany jako zbiorowość abstrakcyjna, niezdolna do wyrażania swojej woli. Klasyczna koncepcja reprezentacji zaczęła podlegać zmianom dopiero pod wpływem pojawienia się partii politycznych. Partie były długo niedoceniane lub wręcz lekceważone. Panowała obawa, że tolerowanie partii i legalizowanie ich frakcji w parlamentach naruszy wolność deputowanych – podstawę całego klasycznego systemu przedstawicielstwa. Obecnie wyrazem nieadekwatności klasycznej teorii reprezentacji do realnych stosunków przedstawicielstwa – na skutek roli odgrywanej przez partie – jest to, że: a) do parlamentu wybiera się kandydatów rekomendowanych najczęściej przez partie, b) większość deputowanych łączą więzy z partiami politycznymi, poddani są zwłaszcza dyscyplinie partyjnej, a także naciskom różnych grup interesów, c) partie są tym podmiotem, bez którego nie może dziś funkcjonować demokracja przedstawicielska.

W nauce prawa funkcjonują co najmniej dwa sposoby rozumienia mandatu przedstawicielskiego. Zgodnie z pierwszym mandat to pełnomocnictwo udzielone deputowanemu przez wyborców, zawiązane na skutek aktu wyborczego. Według drugiego mandat to całokształt praw i obowiązków przedstawiciela nabytych na skutek aktu wyborczego. Chociaż w pojęciu mandatu przedstawicielskiego chodzi niewątpliwie o pewne prawa i obowiązki przedstawiciela, to jest on przede wszystkim pełnomocnictwem udzielonym przez wyborców. Wyróżnia się dwa typy mandatu – mandat imperatywny i mandat wolny (wspominaliśmy o nich omawiając poszczególne akty konstytucyjne). Pierwszy z nich był właściwy feudalnym zgromadzeniom stanowym, drugi jest wytworem rewolucji burżuazyjnych. Istota mandatu imperatywnego polegała na ustanowieniu więzi prawnej między wyborcami a przedstawicielem. Przedstawiciel – mandatariusz był wysłannikiem swoich wyborców wyrażając ich wolę. Wyborcy posiadali władzę nad mandatariuszem –przedstawiciel musiał wykonywać instrukcje udzielone przez wyborców, a wyborcy mogli w każdej chwili go odwołać. Mandat imperatywny został odrzucony w okresie rewolucji burżuazyjnych. Na przykład konstytucje francuskie po roku 1789, począwszy od Konstytucji z 1791 roku, przyjmowały zasadę, iż deputowany reprezentuje cały naród, a nie wyborców lub okręg wyborczy. Artykuł 6 Małej konstytucji stanowi, że: „Poseł jest reprezentantem całego Narodu, nie jest związany instrukcjami wyborców i nie może być odwołany.”. Ustrojodawca przyjmuje zatem wolnościową konstrukcję mandatu.

Projekty konstytucyjne

[zaraz po upadku komunizmu zaczęły się prace nad nową konstytucją; projektów było wiele i o nich mówi ta praca]

W wyniku przedterminowych wyborów przeprowadzonych 27 października 1991 roku Sejm i Senat zyskały niekwestionowany autorytet, a tym samym pełną legitymację do podjęcia prac nad nową konstytucją. Zadanie to było jednoznacznie podkreślane w toku kampanii wyborczej, a charakter nowego parlamentu jako konstytuanty nie budził najmniejszych wątpliwości. Do tych prac Sejm przystąpił już z początkiem 1992 roku, uchwalając 23 kwietnia ustawę konstytucyjną „O trybie przygotowania i uchwalenia Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej”. Ustawa ta stanowiła w art. 1, że konstytucję ma uchwalić Sejm i Senat połączone w Zgromadzenie Narodowe, że ma być ona przedłożona Narodowi, który w drodze referendum zdecyduje o jej losie. Prawo do zgłaszania projektów przysługiwało: Komisji Konstytucyjnej, grupie 56 członków Zgromadzenia Narodowego, oraz prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej. Na zgłaszanie projektów przewidziano okres 6 miesięcy (art. 2) licząc od dnia ukonstytuowania się Komisji Konstytucyjnej. Komisja ukonstytuowała się 30 października 1992 roku stąd też termin składania projektów upływał 30 kwietnia 1993 roku. Zgłoszono ich łącznie siedem. Były to projekty: Sojuszu Lewicy Demokratycznej, Unii Demokratycznej, Polskiego Stronnictwa Ludowego oraz Unii Pracy, Prezydenta RP, Konfederacji Polski Niepodległej, Porozumienia Centrum. Prace przerwały kolejne wybory parlamentarne we wrześniu 1993 roku. Wybrano po nich nową Komisję Konstytucyjną. Powstało jednak pytanie, czy można kontynuować prace nad zgłoszonymi dotychczas projektami, czy tez zaczynać całą procedurę od nowa. Drugą wątpliwość budził fakt, że nowy parlament miał politycznie bardziej jednolity skład: około jednej trzeciej głosów oddanych na prawicę uległo „zmarnowaniu” – partie te nie przekroczyły bowiem progu uprawniającego do wejścia do parlamentu. Powstało zatem pytanie, czy ma on zatem odpowiednią legitymację polityczną aby być konstytuantą. W kwestii pierwszej Sejm wypowiedział się za podjęciem prac nad dotychczasowymi projektami. Wycofano jednak projekt Porozumienia Centrum. Natomiast w kwestii drugiej, aby zaradzić skutkom niedostatecznej reprezentatywności parlamentu (a co za tym idzie, i Komisji Konstytucyjnej), postanowiono uzupełnić tryb przygotowania konstytucji o referendum przedkonstytucyjne, w którym społeczeństwo dokonałoby wyboru zasad przyszłej konstytucji. Zmieniając w 1994 roku ustawę o trybie przygotowania konstytucji, dodatkowo przewidziano też inicjatywę obywatelską, czyli możliwość wniesienia obywatelskiego projektu konstytucji, podpisanego przez co najmniej 500 tysięcy obywateli, w ciągu 3 miesięcy od daty wejścia w życie zmiany. Z tej drogi skorzystano, wnosząc we wskazanym terminie siódmy projekt konstytucji, z inicjatywy „Solidarności”.

Tak więc dalej prace toczyły się nad siedmioma projektami: senackim, Sojuszu Lewicy Demokratycznej, Unii Wolności (partia ta zmieniła nazwę z Unii Demokratycznej na Unię Wolności), Polskiego Stronnictwa Ludowego wraz z Unią Pracy, Prezydenta RP, Konfederacji Polski Niepodległej i „Solidarności”. W wyniku pierwszego czytania tych projektów, wszystkie zostały odesłane do dalszych prac w Komisji Konstytucyjnej. Problemem dużej wagi był język zaprezentowanych projektów konstytucji, zwłaszcza w kontekście zarzutów zgłoszonych wobec Konstytucji PRL z 1952 roku. Na korzyść projektów  trzeba odnotować, iż w zasadzie unikają one języka charakterystycznego dla deklaracji ideologicznych i formuł czysto politycznych. Pełne „odideologizowanie” języka nie jest jednak możliwe, bowiem konstytucja nie jest tylko dokumentem rozstrzygającym problemy formalno-prawne, ale stanowi też pewien wyraz preferencji ideowych i politycznych. Wszystkie projekty[1] cechuje założenie, że

konstytucja  powinna  być aktem realnym, stosowanym w praktyce bezpośrednio

przez sądy i organy administracji. To decyduje o rozbudowaniu prawa do sądu i

skargi konstytucyjnej.

Cechą   kilku  projektów  jest  umieszczenie  pewnych zapisów bez jakiejkolwiek merytorycznej regulacji tej kwestii na poziomie samej konstytucji.  Typowa stosowana tu formuła brzmi: „gwarantuje się prawo (lub wolność); zakres i sposób   jego  realizacji  określi  ustawa”  albo: „instytucja (…) stoi na straży (lub

czuwa, gwarantuje); tryb powoływania, kompetencje, tryb funkcjonowania instytucji określają ustawy” (np. w projekcie KPN  jest wręcz powiedziane w  art. 21 ust. 4, że: „Wykonywanie praw i granice wolności obywatelskich określają ustawy (…)”. Jest to zrzucenie ciężaru regulacji spraw istotnych na ustawodawcę zwykłego. Powierzenie uregulowania kwestii tylko wspomnianej, a nie uregulowanej w konstytucji ustawodawstwu zwykłemu grozi jeszcze jednym niebezpieczeństwem. Bywa bowiem tak, że aktualny stan tego ustawodawstwa jest w momencie przygotowania konstytucji zadowalający. Wówczas nie myśli się, aby to co uznaje się za dobre i pożyteczne, utrwalić w konstytucji. Tymczasem może się zdarzyć, że w przyszłości ustawodawca zwykły okaże się bardziej rygorystyczny, co zaowocuje obniżeniem uważanego za stabilny i satysfakcjonujący poziomu ochrony.

Wszystkie projekty (wyjątek stanowi projekt KPN) akceptowały zasadę państwa prawa. Prezydencki w art. 3 ust.1: „Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym.”; UW w art. 1:„Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym.”; Senacki nie bezpośrednio w art. 2 ust. 1: „Rzeczpospolita Polska (…) jest suwerennym państwem demokratycznym, uznającym i gwarantującym nienaruszalność praw człowieka, wynikających z jego przyrodzonej godności i wartości”; PSL-UP w art.1: „Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym kierującym się zasadami sprawiedliwości społecznej”; SLD w art. 1: „Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej.”; „Solidarność” w art. 1: „Państwo polskie jest Rzecząpospolitą, demokratycznym państwem prawa i wspólnym dobrem obywateli (…)”. Aprobata idei państwa prawa oznacza, z punktu widzenia relacji:

obywatel – władza,  odrzucenie  dominacji  państwa nad obywatelem i, co bardzo istotne, pierwszeństwo interesu publicznego (zbiorowego) przed interesem jednostki. Stosunki w państwie prawa są oparte na zasadzie, że obywatelowi wolno czynić wszystko, czego mu prawo wyraźnie nie zakazuje. Natomiast państwo i jego organy mogą czynić to tylko, na co im prawo wyraźnie zezwala. Wszystkie projekty odwołują się do pojęcia demokratycznego państwa prawa, co oznacza, że chodzi o państwo, w którym prawo szanuje zasady demokracji. Projekty:  Prezydencki  (w art. 1), Senacki  (w art. 2 ust.1),  „Solidarności” (w art. 1) i KPN  (w art. 1 ust.1) wprowadzają pojęcie państwa – dobra wspólnego, idei znanej już konstytucji z 23 kwietnia 1935 roku (art. 1 ust. 1: „Państwo Polskie jest wspólnym dobrem wszystkich obywateli.”). Idea ta wiąże się z wartościami i normami o pro państwowym, patriotycznym i pro społecznym rodowodzie. Oznacza to dla obywateli – obowiązek utrzymywania wspólnoty, a dla państwa – powinność stanowienia takich działań, które służą – bezpośrednio lub pośrednio – wszystkim obywatelom, nie tylko ich części lub grupie.

[1] Charakterystyka projektów na podstawie: E. Łętowska: „Po co ludziom konstytucja”,  dom wydawniczy ABC,  Warszawa 1995, ss. 199-230

Legitymizacja nowego ładu we wszystkich krajach postkomunistycznych

Dochodzące do władzy w Polsce w 1989 roku nowe elity polityczne dysponowały znacznie większymi możliwościami legitymizacyjnymi, niż komuniści po 1944 roku. Porównując legitymizację przed i po 1989 roku, widać duże formalne podobieństwo stosowanych w obydwu systemach typów legitymizacji, ale widoczne są również różnice. Dotyczą one zarówno treści argumentów, jak i skuteczności wysiłków legitymizacyjnych.

Unikalnym sposobem legitymizacji osiągnięcia władzy było połączenie argumentów rewolucyjnych z legalistycznymi. Stało się to możliwe dzięki kompromisowi politycznemu elit solidarnościowych z dotychczasowymi, które bez większego oporu wyrzekły się swych roszczeń do władzy publicznej. Nadzieje społeczne związane z odrzuceniem poprzedniego systemu i realizacją wartości ruchu solidarnościowego, nadały nowej elicie formę legitymizacji rewolucyjnej. W odróżnieniu od minionego okresu, nowe elity mogły też wykorzystać – i wykorzystały – legitymizację charyzmatyczną. Choć nowa władza nie wyrosła bezpośrednio z masowego ruchu społecznego „Solidarność”, to przejęła jego legendę, jak również charyzmę jego przywódców, zwłaszcza Lecha Wałęsy.

Wspólną cechą legitymizacji nowego ładu we wszystkich krajach postkomunistycznych jest obfite sięganie do tradycji jako czynnika konstytuującego nowy ład. Restauracja przedsocjalistycznego porządku okazuje się najłatwiejsza w sferze symboli. Emancypacja spod wpływów wschodniego sąsiada powodowała dodatkowe zapotrzebowanie na wyeksponowanie wreszcie symboli i tradycji narodowych. Przywrócenie przedwojennej nazwy państwa, korony na godle państwowym, tradycyjnych świąt narodowych (3 maja, 15 sierpnia, 11 listopada), elementów w umundurowaniu oficerskim, itp. to nieliczne przykłady eksploatowania tego typu legitymizacji. Należy zwrócić uwagę, że stopień legitymacji różnych elementów systemu politycznego był niejednakowy w różnych okresach transformacji, podobnie jak i sposoby ich legitymizowania.

Kongres Zjednoczeniowy PPR (Polskiej Partii Robotniczej) i PPS (Polskiej Partii Socjalistycznej)

Na Kongresie Zjednoczeniowym PPR (Polskiej Partii Robotniczej) i PPS (Polskiej Partii Socjalistycznej), który odbył się w dniach 15-21 grudnia 1948 roku Bierut ogłosił powstanie Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, mającej prowadzić naród do „socjalizmu według drogowskazu marksizmu i leninizmu”. PZPR  szybko stawała się partią  „nowego typu”, zyskując do grudnia 1949 roku 1 369 tysięcy członków. Dysponując potężnym aparatem przemocy, komuniści narzucali Polsce ciągle nowe prawa odbierające społeczeństwu kolejne elementy podmiotowości, zastępowali zniszczone elity społeczne posłusznymi funkcjonariuszami z awansu i tworzyli organizacje pracujące na rozkaz z góry. Prawodawstwo miało na celu umacnianie ustroju dyktatury komunistycznej, a nie rzeczywistej sprawiedliwości.

Służyło temu wydawanie niekończącej się serii ustaw, dekretów, rozporządzeń i okólników gmatwających obowiązujące zasady tak, by naginać je do aktualnych potrzeb. Szczególną rolę odgrywały sądy wojskowe, którym podlegały prawie wszystkie sprawy polityczne. Nowelą z 20 marcu 1950 roku Sejm zlikwidował ostatnie znamiona samorządu terytorialnego, znosząc urzędy wojewodów, starostów, burmistrzów i wójtów, a ustanawiając system pozornie samorządowych rad narodowych hierarchicznie podporządkowanych Radzie Państwa. Jeszcze w 1949 roku wprowadzono instytucję ławników ludowych, reprezentujących w sądownictwie „czynnik społeczny”, czyli w praktyce partyjny. Wbrew zasadom panującym w państwach cywilizowanych, przestępstwo miało być zagrożone nie tylko karą, ale i „potępieniem i społeczną eliminacją sprawcy”.

W czerwcu 1950 podporządkowano adwokaturę centralnym organom państwa. W myśl ustawy z lipca 1950 prokuratura przestała być stroną w procesie, a stała się narzędziem władzy, podporządkowanym, podobnie jak w ZSRR, Radzie Państwa. W prawie o ustroju sądów powszechnych z sierpnia 1950 roku stwierdzono, że wymiar sprawiedliwości ma chronić ustrój, mienie społeczne oraz niejasno określony „ludowy porządek prawny”. Sejm upoważnił też rząd do wydawania dekretów z mocą ustawy, oddając mu większość swych funkcji ustawodawczych.[1]

W okresie tym rolę szczególna odgrywało Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego i cały zbudowany przez nie system tajnej policji politycznej, która nadzorowała nie tylko społeczeństwo, ale również organy władzy z KC PZPR włącznie (był to tzw. X Departament). System władzy natomiast zdominowany był zaleceniami sowieckich doradców, poprzez których faktyczną władzę sprawował ZSRR.

[1] W. Roszkowski, Historia Polski 1914-1994, Warszaw 1995, PWN, s.204

Konstytucja z dnia 19 lutego 1947 roku

W latach 1944-1947 w Polsce organami sprawującymi władzę były: KRN – Krajowa Rada Narodowa oraz PKWN – Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego, obydwie wspierane przez Związek Radziecki. Aktami prawnymi na których opierano funkcjonowanie państwa były: ustawa z 11 września 1944 roku o organizacji i zakresie działania rad narodowych oraz Manifest PKWN z 22 lipca 1944 roku. Innymi równie istotnymi aktami były: ustawa z 11 września 1944 o kompetencjach Przewodniczącego KRN, ustawa z 15 sierpnia 1944 o tymczasowym trybie wydawania dekretów z mocą ustawy, a także ustawa z 23 lipca 1945 o prawie odwoływania posłów do Krajowej Rady Narodowej.

Nie będziemy zajmować się tymi aktami bliżej, gdyż rozdział ten skoncentrowany jest na ustawach rangi konstytucyjnej, do której wyżej wymienione zaliczać się nie mogą.

W latach 1947-1952 trwały w Polsce walki o kształt polityczny przyszłego państwa. Ustawy konstytucyjne z 4 lutego 1947 roku o wyborze prezydenta RP oraz z 19 lutego 1947 o ustroju i zakresie działania najwyższych organów Rzeczy Pospolitej odwoływały się do kontynuacji dzieła KRN, zasad Manifestu PKWN oraz wyników referendum z 30 czerwca 1946 roku. Podczas referendum padły trzy pytania: 1) Czy jesteś za zniesieniem Senatu?, 2) Czy jesteś za utrwaleniem reform społeczno-gospodarczych?, 3) Czy chcesz utrwalenia granicy zachodniej Polski na Odrze i Nysie Łużyckiej? Według oficjalnych, sfałszowanych przez komunistów wyników na pytanie pierwsze padło twierdzących odpowiedzi 68,2%, na drugie 77,3%, a na trzecie 91,4%. Wybory do Sejmu odbyły się 19 stycznia 1947 roku. Zostały również sfałszowane, lokale wyborcze były obstawione przez MO, ORMO i funkcjonariuszy UB. Według oficjalnych wyników blok PPR, PPS, SL i SD dostał 80,1% głosów, PSL – 10,3%,      SP – 4,7%, a PSL „Nowe Wyzwolenie” – 3,5%.

Mała konstytucja z 19 lutego 1947 roku składała się z 32 artykułów podzielonych na 9 rozdziałów. Została przyjęta stosunkiem głosów 333 „za” i 17 (posłowie PSL) „przeciw”. Miała charakter tymczasowy do uchwalenia pełnej konstytucji, o czym mówił art.1. Wiele kwestii regulowała w sposób ramowy, odsyłając do ustaw zwykłych. Nie obejmowała regulacją praw i wolności obywatelskich. Artykuł 2 wyrażał zasadę podziału władz: „Najwyższymi organami Rzeczypospolitej Polskiej są: w zakresie ustawodawstwa – Sejm Ustawodawczy, w zakresie władzy wykonawczej – Prezydent Rzeczypospolitej, Rada Państwa i Rząd Rzeczypospolitej, w zakresie wymiaru sprawiedliwości – niezawisłe sądy” zniekształconą fragmentem zapisu z art. 1: „… Sejm Ustawodawczy, jako organ władzy zwierzchniej Narodu Polskiego …” przyznając szczególną pozycję Sejmowi jako jedynemu organowi zwierzchniej władzy narodu. Tak więc nie została zachowana zasada jednolitej i niepodzielnej władzy z konstytucji kwietniowej, ani nie została do końca wprowadzona zasada podziału władzy. Co ciekawe, nieznaczną ale jednak zauważalną różnicę stanowi kolejność rozdziałów tej ustawy. W konstytucji marcowej (1921 r.) z systemem parlamentarnym, rozdział pierwszy nosił tytuł „Rzeczpospolita”, drugi „Władza Ustawodawcza”, a trzeci „Władza wykonawcza”, w konstytucji kwietniowej (1935 r.) z systemem prezydenckim, rozdział pierwszy dotyczył „Rzeczpospolitej Polskiej”, drugi „Prezydenta Rzeczpospolitej”, trzeci „Rządu”, a dopiero czwarty „Sejmu”. W Małej Konstytucji z 19 lutego 1947 wprowadzającej system parlamentarno-gabinetowy, rozdział pierwszy jest zatytułowany „Najwyższe Organy Rzeczpospolitej Polskiej”, drugi „Sejm Ustawodawczy”, a trzeci „Prezydent Rzeczypospolitej”. Już po samym tylko układzie poszczególnych rozdziałów wyraźnie widoczny jest rozkład priorytetów między egzekutywą i legislatywą. Systemem władzy wprowadzony w Małej Konstytucji jest system parlamentarno-gabinetowym, czyli takim w którym rząd z premierem na czele jest powoływany i odwoływany przez głowę państwa, a odpowiedzialność polityczną rząd ponosi przed parlamentem. Zamiast tradycyjnej egzekutywy składającej się z Prezydenta i Rządu konstytucja wprowadzała dodatkowy, budzący wątpliwości organ wzorowany na ustroju ZSRR – Radę Państwa. Swoim charakterem nawiązywała do instytucji Prezydium KRN z okresu 1944-1947, zwłaszcza poprzez analogie w relacjach pomiędzy Prezydium KRN a jej przewodniczącym – Prezydentem KRN, oraz między Radą Państwa a Prezydentem RP. Składała się z: Prezydenta Rzeczypospolitej, Marszałka i wicemarszałków Sejmu Ustawodawczego, Prezesa Najwyższej Izby Kontroli, Naczelnego Dowódcy Wojska Polskiego (w czasie wojny) oraz ewentualnie członków uzupełniających powołanych na jednomyślny wniosek Rady Państwa. Posiadała ona kompetencje znacznie szersze niż tylko przeznaczone dla władzy wykonawczej. Na podstawie art. 16 przyznano jej: sprawowanie zwierzchniego nadzoru nad radami narodowymi jako terenowymi organami jednolitej władzy państwowej, zatwierdzanie dekretów z mocą ustawy, uchwalonych na podstawie pełnomocnictw, udzielanych Rządowi przez Sejm, kompetencje Prezydium Krajowej Rady Narodowej, wynikające z obowiązującego ustawodawstwa, podejmowanie uchwał w przedmiocie wprowadzania stanu wyjątkowego lub wojennego, wyrażanie zgody na ogłoszenie ustaw o budżecie, narodowym planie gospodarczym i poborze rekruta, inicjatywę ustawodawczą, rozpatrywanie sprawozdań Najwyższej Izby Kontroli. Zmianie uległa pozycja prezydenta, który stracił swoją apolityczność poprzez system wyboru przez Sejm (art.12), połączenie personalne z funkcją Przewodniczącego Rady Państwa i instytucję Rady Gabinetowej.  Prezydent nie został wyposażony w istotne uprawnienie, służące zrównoważeniu władzy – rozwiązywania parlamentu przed upływem kadencji. Parlament, w tym przypadku tylko Sejm Ustawodawczy obok tradycyjnych funkcji otrzymał nową, wcześniej nie znaną funkcję ustalania zasadniczego kierunku polityki państwa (art. 3 c).

Konstytucja z 19 lutego wskrzesza 23 artykuły z konstytucji marcowej głównie dotyczące kompetencji Sejmu, Prezydenta i Rządu. Przywracając do życia te artykuły pomija jednak np. art.20 ustanawiający zasadę mandatu wolnego „Posłowie są przedstawicielami całego narodu i nie są krępowani żadnemi instrukcjami wyborców (…)” Widać tu jak duży wpływ na kształt funkcjonowania państwa miały będące u władzy partie polityczne.

Jednoizbowy Sejm Ustawodawczy wybierany był na pięcioletnią kadencję i składał się z 444 posłów. Na podstawie art. 3 pełnił cztery funkcje: ustrojodawczą, ustawodawczą, kontrolną oraz ustalania zasadniczego kierunku polityki państwa.

Rewolucja polityczna w Europie Centralnej

Rewolucja polityczna w Europie Centralnej, to odwrót od komunizmu i powrót zarazem jej państw do brania aktywnego udziału w polityce europejskiej. Tworzy to nowy ład międzynarodowy. Rewolucja gospodarcza przejawiająca się w wolnym handlu oraz swobodnym przepływie zasobów ludzkich i rzeczowych w między państwami. Społeczeństwa stają się konsumpcyjne i skomercjalizowane, następuje upadek więzi międzyludzkich. Rewolucja narodowa – czy też antynarodowa przejawia się z jednej strony  upadkiem tożsamości narodowej w jednoczącej się Europie, z drugiej z dążeniami niepodległościowymi innych narodów, jak Baskowie czy też narody byłej Jugosławii i Związku Radzieckiego. Brak odpowiedzi na pytanie kim jesteśmy i co nas łączy staje się oczywistym powodem erozji tradycyjnych wspólnot. Wiek dwudziesty był przy tym najkrwawszym z dotychczasowych. Eksplozja faszyzmu, komunizmu, wreszcie ogólnie przemocy rodzi pytania o nieodpowiedzialne eksperymenty totalitarnych ideologów. Otaczająca nas przemoc zarówno między narodami, jak i jednostkami wynika z ogólnej znieczulicy i banalności zła. Formuły organizacji międzynarodowych, tworzących ład powojenny ulegają zdezaktualizowaniu[1].

W tej całej rzeczywistości pojawia się postulat o zachowanie politycznego rozumu, umiarkowania i kultywowania tych zasad, które nam jeszcze zostały. To jest główne zadanie polityki konserwatywnej w najbliższym czasie. Jak wykazała analiza historii konserwatyzmu polskiego, mimo, iż doktryna ta nie była wiodąca w polskiej myśli politycznej, zawierała ona elementy, które są szczególnie cenne dla polskiej racji stanu. Zdecydowanie jest miejsce dla konserwatystów na polskiej scenie politycznej o ile będą oni świadomi celów swej doktryny i roli, jaka im przypada.

[1] M. Wolffsohn: „Sytuacja współczesnych Niemiec- rewolucja konserwatywna, Konserwatyzm- projekt teoretyczny”

Post Navigation